#ProcesoweWtorki: Kiedy działania antydyskryminacyjne mogą stać się dyskryminacją?
21.07.2026
|
Getting your Trinity Audio player ready...
|
Coraz więcej pracodawców wdraża programy wspierające określone grupy pracowników: kobiety, osoby z niepełnosprawnościami, osoby neuroróżnorodne, pracowników 50+, cudzoziemców czy uchodźców. To ważny element budowania inkluzywnego środowiska pracy.
Uwaga! Nawet działania podejmowane w dobrej wierze mogą stać się źródłem sporu sądowego.
Polskie prawo pracy dopuszcza tzw. działania wyrównawcze, których celem jest zmniejszenie rzeczywistych nierówności występujących wobec określonych grup pracowników (art. 183b § 3 k.p.). Nie oznacza to jednak, że pracodawca może automatycznie przyznawać pierwszeństwo wybranym osobom.
Trybunał Sprawiedliwości UE wskazał, że preferencyjne traktowanie może być zgodne z prawem wyłącznie wtedy, gdy kandydaci lub pracownicy podlegają indywidualnej i obiektywnej ocenie, a zastosowane środki służą wyrównywaniu rzeczywistych nierówności, a nie trwałemu uprzywilejowaniu określonej grupy.
Ryzykowne może być więc:
- automatyczne przyznawanie awansu przedstawicielom określonej grupy;
- gwarantowanie pierwszeństwa w rekrutacji bez indywidualnej oceny kandydatów;
- stosowanie preferencji bez określenia celu i czasu ich obowiązywania.
Dopuszczalne są natomiast działania odpowiadające rzeczywistym potrzebom określonych grup, np.:
- czasowe dodatki adaptacyjne dla pracowników będących uchodźcami;
- finansowanie kursów językowych;
- programy mentoringowe lub szkoleniowe służące wyrównaniu szans.
Z perspektywy procesowej kluczowe jest jedno pytanie: Czy w razie sporu pracodawca będzie w stanie wykazać, że jego działania miały charakter wyrównawczy, były proporcjonalne i nie prowadziły do automatycznego uprzywilejowania jednej grupy pracowników kosztem innych?
Bo w sądzie pracy dobre intencje zazwyczaj nie wystarczą. Liczą się przede wszystkim cel, proporcjonalność i dowody.
Jesteśmy do dyspozycji. Zachęcamy do śledzenia kolejnych publikacji z cyklu #ProcesoweWtorki.
Dziękujemy za współprzygotowanie – Jan Bochocki.